fundacja "dar szpiku"
Fundacja powstała w 2008 roku jako ukoronowanie bohaterskiej choć po ludzku przegranej walki z nowotworem. Pragniemy oswoić strach i niewiedzę...
przyjaciele
06 grudnia 2008, Półmaraton Świętych Mikołajów, Toruń
Chciałam Wam podziękować, że jesteście, że Wam się chce.
Tak sobie dzisiaj myślałam, że ta nasza drużyna zaczęła żyć swoim życiem,
że wzięliście to jej życie w swoje ręce i to chyba jest najbardziej niesamowita
rzecz.
Ta gotowość, poczucie solidarności, odpowiedzialności. To taki łańcuch, w którym
każde ogniwo choć inne, to niezbędne.
Dlatego właśnie dziękuję, że dokładacie tę swoją wyjątkowość, niepowtarzalność
do tego łańcucha.
Dziękuję Arkowi Grzące, że jest, widzę na różnych forach jak podpisuje się
Drużyna Szpiku, Tomkowi Wzięchowi, że poniósł naszą ekipę do Grecji, Grażynce
Chudy i panu Henrykowi jej tacie za kawał roboty wśród młodzieży i za klub
morsów, tak tak drużyna jest w klubie morsów brrrrry. Szczególnie dziękuję Ewie
Kasierskiej szalonej kobiecie o wielkim sercu, zapale i energii. Dominik dobrze
, że jesteś i Grzegorz Pogorzelski jest na posterunku. W Toruniu nie będzie
Janusza, jest po zabiegu, ale myślę że na wiosnę pościgamy się. Jacek Gorczyca i
Janusz Występski to chyba będzie nasza reprezentacja we wszystkich biegach- oby,
bo to ważne osoby w tej Drużynie, jest Jacek Karmucki, Boguś Chamielec,
śliczna Marzenka Jędrzejczak,Przemek Walewski co maratony biega jak sprinter,
Ksawery Urbańczyk ze swoim ciętym dowcipem hm o blondynkach[tak żartować o
szefowej], Paweł Woźniak, nasz ulubiony Maniac, czyli Artur Kujawiński, tu warto
powiedzieć, przypomnieć o Maniackiej Dziesiątce na wiosnę.
Mam nadzieję, że będzie Wojtek Szota, pewnie większość go zna jeśli nie
osobiście to poprzez Maratończyka, tak to szef portalu maratonczyk.pl. Co ważne
to człowiek, dzięki któremu jest nas tylu, tak tak to on otworzył nie tylko
swoje serducho, ale i portal, zobaczcie baner, wszystkie aktualności. Wojtek
dzięki, Ty wiesz, że gdyby nie twoja otwartość i wyjątkowość "guzio" by się
udało.
I jeszcze dwie osoby Sławek Wawrzyniak i Adam Wawrzyniak to od nich się wszystko
zaczęło, pomysł bo zwrócic się do biegaczy. Jak widać trafiony.
A Adam to ten facet, który wziął na siebie ciężar organizacji ekip biegowych,
to On do Was pisze, dba by każdy dostał koszulkę, by był punkt informacyjny, by
lista była napisana porządnie, czytelnie itd. Adaś dzięki !!!
A teraz kilka słów do tych, którzy pierwszy raz z nami pobiegną. Kochani dobrze,
że jesteście. Trochę się bałam, że nikt nie odpowie na nasz apel. Myliłam się i
tym razem bardzo się z tego cieszę. Kiedy mówię mediom o Was, zawsze daję
przykład tego głosu jakim jesteście, czyli oddania swojego trudu jako głosu
chorych. I tak jest.
Witam Was serdecznie w Naszej Drużynie i proszę, abyście wzięli w swoje ręce jej
życie, abyście czuli się za nią odpowiedzialni.
Cieszę się, że spotkamy się w Toruniu, ten bieg stał się połączeniem sportowej
rywalizacji z ideą niesienia pomocy.
Czekam na Was pól godziny przed biegiem tuż przed linią startu, przywitamy się,
poznamy, zrobimy zdjęcia, niestety nie będzie naszych przyjaciół z Fotomaratonu
[Mariusz, Sławek proszę się poprawić, stęskniłam się za Wami]
A potem będę trzymać kciuki i czekać na mecie
Jeszcze raz dziękuję, że jesteście
serdeczności
Dorota Raczkiewicz szefowa
relacja jacka gorczycy
Zaczęło się od ciężkiej decyzji czy startować, ogÛlnie już zwątpiłem cena 60zł, prognoza pogody 0-1stC i deszcz raczej zniechęcały do wzięcia udziału, poza tym lekki bÛl gardła i katar utrzymywał się od kilku tygodni a Janusz jeszcze tydzień przed startem był mocno chory. Wszystko rozegrało się w środę, kiedy mijał termin wpłaty zadzwoniłem do Janusza, żeby ostatecznie potwierdzić rezygnację ze startu – ten jednak prawie ozdrowiał i napalił się na bieg na maksa więc przelałem kasę i klamka zapadła – zdecydowałem się na start mimo, że wiedziałem, że rekordu nie da się za Chiny wykręcić.
list przewodni do torunia
Na początku było ich dwóch, Adam i Sławek Wawrzyniak , to oni w Grodzisku Wielkopolskim podczas Półmaratonu Słowaka pobiegli czerwonych koszulkach Drużyny Szpiku. Adam powiedział wtedy 'biegacze to wyjątkowi ludzi, otwarci i wrażliwi”. Nie pomylił się.