fundacja "dar szpiku"
Fundacja powstała w 2008 roku jako ukoronowanie bohaterskiej choć po ludzku przegranej walki z nowotworem. Pragniemy oswoić strach i niewiedzę...
przyjaciele
20 lutego 2010 - List
To chyba będzie najtrudniejszy list jaki przychodzi mi do Was pisać.
Najtrudniejszy, bo prawdopodobnie pożegnalny.
Przestaję być Szefową Drużyny Szpiku. Jak mawia klasyk „nie chcem, ale muszem”.
Drużyna Szpiku stała się częścią mojego życia, tak naprawdę zmieniła je. Zupełnie inaczej patrzę na świat, ludzi, problemy, wyzwania i możliwości.
Te 2 lata to była wielka przygoda, ale jeszcze większe wyróżnienie i zaszczyt pomagać chorym i niejednokrotnie umierającym.
Zrobiliśmy kawał dobrej roboty, zebraliśmy setki litrów krwi,”zarejestrowaliśmy” 1000 osób w polskim Banku Dawców.
Czy to mało?
To całe mnóstwo.
Dzięki Drużynie Szpiku robiłam rzeczy ważne i wyjątkowe, byłam potrzebna.
I za to dziękuję.
Dziękuję za ten intensywny czas z trzema komórkami w torebce i ośmioma tysiącami odebranych wiadomości.
Dziękuję za zaufanie tak, tak nic o nas nie wiedzieliście, a zaufaliście, uwierzyliście, ze razem możemy góry przenosić.
Dziękuję za Wasz trud i oddanie, bez nich nic by nie było.
Dziękuję za sympatię, Boże doświadczam jej każdego dnia. Smsy, maile, telefony, meldunki o wykonanych zadaniach.
Dziękuję za wspólne zadania, pamiętam pierwszy bieg w koszulce Słowak w Grodzisku, maraton w Poznaniu, jak ja się bałam, że nie będzie chętnych i Mikołaje.
Dziękuję za Śrem i Swarzędz, za Mistrzostwa w Unisławiu i za album, wystawę i martonowe ściganie w październiku.
Dziękuję, ze mogłam na Was czekać na mecie, oj pamiętam Łódź i nasze wspólne kibicowanie.
Dziękuję za nowe przyjaźnie, tych mogłabym wymieniać i wymieniać, ale chyba powinnam:
Dziękuję Adze Mruk, Tomkowi Raczkiewiczowi, Romanowi Łukawskiemu Bodziowi Jurkowi, Januszowi Jezierskiemu, Ksaweremu Urbańczykowi i Grzesiowi, Piotrowi Szukale, Hani Kramer, Marylce Homan, Adamowi Wawrzyniakowi, Mariuszowi Światlakowi, Grzesiowi Pogorzelskiemu, Jarkowi Poczekalewiczowi, Tomkowi Majewskiemu, Pawłowi Woźniakowi, Markowi Górnemu, Bogusiowi Kasprzakowi, Paulinie Adamskiej, Michałowi Filimonowi, Kamilowi Jackiewiczowi, Staszkowi Ruskowi, Pawłowi Marcinkowi, Dominikowi Waliszewskiemu, Ani Machińskiej, Krzysiowi Niewiadomskiemu, Krzysiowi Holikowi, Leszkowi Nadolnemu, ekipie ze Sławna z Heniem, Grażynką i Grzesiem na czele, Polkowicom z wspaniałym Jackiem Karamuckim, Kamili Sobczak,
Dziękuję Waszym bliskim.
Specjalne podziękowania dla naszych Vipów, dla Kasi Bujakiewicz, dziewczyny o wielkim sercu i promiennym uśmiechu, dla Jej Piotra za facebooka i wnoszenie spokoju, dla Piotrka Reissa najlepszego kapitana na świecie, dla Kalwiego prawdziwego przewodnika po świecie przeszczepów.
Podziękowania dla naszego przyjaciela Pana Wicewojewody Przemysława Paci.
Dziękuję za spotkanie z rodziną Magdy Sierackiej, Julki Nadolnej i Oli Gref i Wojtusia Zarzyckiego.
Zatem dlaczego, takie pytanie pojawi się w tym miejscu.
Dlaczego?
Bo najtrudniej jest patrzeć w tym samym kierunku. Dla mnie Drużyna to przede wszystkim ludzie Ci którzy potrzebują pomocy i Ci, którzy chcą ją nieść.
Drużyna Szpiku to konkretne historie, relacje,przyjaźnie, znajomości i w końcu np. bieganie, staliśmy się taka „wspólnotą interesów”.
Tak ja to widzę.
Nie chcę, aby Drużyna Szpiku stała się ringiem, na którym muszę stawać do walki z Zarządem Fundacji. Nie chcę, aby prywatne ambicje brały górę.
Nie o takiej Fundacji myślała Ania Wierska i nie taka powinna być Drużyna.
Wierzę, że znajdzie się ktoś, kto to dalej poprowadzi, ze znajdzie się szef czy szefowa.
Wierzę, że siła i determinacja jaka w Was jest pozwolą uratować nie jedno życie.
Dziękuję za wszystko
To Wasza Drużyna, to Wy ją tworzycie i to Wy macie prawo, decydować jak ma działać, w jakim kierunku iść i jakie jest Wasze w niej miejsce, dlatego
w najbliższy wtorek 23 lutego o godz 18 w Poznaniu w Hotelu Ikar odbędzie się spotkanie, podczas, którego zapadną decyzje dotyczące planów, założeń i struktur.
Powinniście tam być - oczywiście ci, którzy mogą.
Powinniście zabrać głos - hm to przecież robicie od momentu ubrania koszulki, teraz ten Wasz głos jest tak samo potrzebny.
Przesyłam serdeczności
Dorota Raczkiewicz